piątek, 27 lutego 2015

Prolog

Miasteczko w swojej niemalże siedemsetletniej historii niczym szczególnym się nie wyróżniło. Ot, kilka sławnych osób żyjących u jego zarania i to wszystko. Szczęśliwie, a może i nieszczęśliwie, wszystkie wielkie zwroty historii w miarę łagodnym łukiem omijały jego mieszkańców. Owszem, miało swoje pięć minut chwały, gdy pod koniec XIX wieku kartografowie armii kanclerza Bismarcka wyznaczyli w nim środek Europy z północy na południe (lub jak kto woli: z południa na północ), ale to wszystko na co stać było historię, by rangę miasteczka choć na chwilę podnieść. Z resztą kilka lat później okazało się, że kartografowie owi popełnili haniebną pomyłkę i cała chwała umarła śmiercią naturalną...
Dwa kościoły, jeden cmentarz, jeden szpital i kilka, głównie podstawowych, szkół składały się i nadal składają na miejsce mojej młodości. Kiedyś, bo choć dziś mieszkam długie godziny drogi od miasteczka to mam nadzieję, że w przyszłości tu powrócę lub choć złożę swe kości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz