sobota, 14 marca 2015

Pierwsza wyprawa bynajmniej nie w nieznane

Wczesne dzieciństwo pamiętam jedynie z kilku, drobnych z resztą, epizodów. Wyścig Pokoju oglądany spod koca w pokoju, kilka scen z obozu harcerskiego na którym mój ojciec był instruktorem, a matka "pigułą" no i tryumfalny pierwszy dzień w przedszkolu. Zaznaczyć jednak muszę, że tryumfalny to on był dla mnie, a nie dla przedszkolanek, które mało co osiwiały jak im się w połowie dnia urwałem do domu. Dom bowiem był niedaleko, a ja jako bystre dziecko, drogę z punktu A (czyli przedszkola), do punktu B (czyli domu) znałem na pamięć. Cóż zatem łatwiejszego niż wyjść drzwiami głównymi w chwili gdy reszta dzieci wychodziła bocznymi na plac zabaw. Wróciłem do domu zadowolony szokując i matkę, i babcię. Panie z placu zabaw wróciły zapewne mniej zadowolone nie mogąc się doliczyć dzieci, a jeszcze mniej zadowolone były dnia następnego, gdy to moja rodzicielka z hukiem wpadła do dyrektorki mówiąc, bez ogłady, co sądzi o takim pilnowaniu jej pierworodnego... Panie wzięły się widać ostro do pracy, bo drugi raz taki manewr mi się niestety nie udał, ale zanim skończyłem przedszkole przynajmniej jeszcze raz mocno je zadziwiłem. Będzie o tym za czas jakiś.

piątek, 27 lutego 2015

Prolog

Miasteczko w swojej niemalże siedemsetletniej historii niczym szczególnym się nie wyróżniło. Ot, kilka sławnych osób żyjących u jego zarania i to wszystko. Szczęśliwie, a może i nieszczęśliwie, wszystkie wielkie zwroty historii w miarę łagodnym łukiem omijały jego mieszkańców. Owszem, miało swoje pięć minut chwały, gdy pod koniec XIX wieku kartografowie armii kanclerza Bismarcka wyznaczyli w nim środek Europy z północy na południe (lub jak kto woli: z południa na północ), ale to wszystko na co stać było historię, by rangę miasteczka choć na chwilę podnieść. Z resztą kilka lat później okazało się, że kartografowie owi popełnili haniebną pomyłkę i cała chwała umarła śmiercią naturalną...
Dwa kościoły, jeden cmentarz, jeden szpital i kilka, głównie podstawowych, szkół składały się i nadal składają na miejsce mojej młodości. Kiedyś, bo choć dziś mieszkam długie godziny drogi od miasteczka to mam nadzieję, że w przyszłości tu powrócę lub choć złożę swe kości.